Start
3.JPG
Obóz tenisowo - rowerowy
27.07.2010.

 Obóz tenisowo – rowerowy w Zakopanem zorganizowany przez Zespół Placówek Wychowania Pozaszkolnego odbył się w dniach 7 – 17 lipca . Wszyscy uczestnicy zakwaterowani byli w pokojach 2 i 3 osobowych z łazienkami i telewizorami w pensjonacie Kurant. Wyżywienie było bardzo smaczne: Śniadania i kolacje były w formie szweckiego stołu, do każdego obiadu był deser w postaci ciasta lub lodów. Do dyspozycji mieliśmy korty tenisowe "Szkoły Mistrzostwa Sportowego": rano od godziny 10 do 14 oraz po kolacji od 19 do 21. Korzystaliśmy także z siłowni Centralnego Ośrodka Sportu w Zakopanem. Odbyło się wiele wycieczek rowerowych po okolicach Zakopanego oraz po Tatrzańskim Parku Narodowym. 
Na obozie była grupa, która codziennie biła rekord szybkości wejścia na Nosal. Udała się także wyprawa się na Giewont. Wszystkie dzieci zażywały kąpieli w basenach termalnych w Bukowinie Tatrzańskiej. Dziękujemy Urzędowi Miasta za dofinansowanie transportu na obóz.

 
Półkolonia
05.07.2010.

                            

                        

W dniach 28 czerwca – 2 lipca odbyła się „Pólkolonia z MDK",  dofinansowana przez Urząd Miasta w Tomaszowie Mazowieckim. W tej formie wypoczynku wzięło udział 30 dzieci ze szkół tomaszowskich.  Program był bardzo ciekawy: Dzieci bawiły się w parku linowym nad Pilicą, chodziły po trasach wspinaczkowych i jeździły na gokartach  Jak co roku odbył się bardzo udany spływ kajakowy do Spały. Uczestnicy półkolonii byli również na basenie „Opoczyńska Fala”, a także odwiedzili obóz żeglarski organizowany od wielu lat przez naszą placówkę w Zarzęcinie. Tam dzieci pod bacznym okiem instruktorów żeglarstwa pływały w kapokach żaglówkami po Zalewie Sulejowskim.  Na zakończenie każdy z uczestników przy słodkim poczęstunku otrzymał dyplom, płytę ze zdjęciami wykonanymi w trakcie trwania półkolonii oraz nagrody za udział w konkursach. Do zobaczenia za rok:)

                       

 
Rejs po Adriatyku
05.07.2010.

                                          

                                 

Pomysł na zorganizowanie morskiego rejsu zrodził się w głowach młodych tomaszowskich żeglarzy podczas zimowych spotkań w emdeku. Adriatyk wydawał się najodpowiedniejszym akwenem. W Puli stał jacht jednego z tomaszowian, który za standardową opłatę zdecydował się wydzierżawić swoją Bawarię 46. W trakcie kilku spotkań z uczestnikami rejsu i ich rodzicami ustaliliśmy wszystkie szczegóły. Tydzień przed oficjalnym zakończeniem roku szkolnego był najlepszym terminem na wyjazd, oceny są już wystawione, świadectwa wypisane – praktycznie wakacje. Z Tomaszowa wyjeżdżaliśmy w dwóch turach. Pierwszy wyruszał kapitan Tadeusz Kotela z kilkoma załogantami, aby przejąć i przygotować jacht do rejsu. Reszta dziesięcioosobowej załogi dotarła na miejsce dwa dni później. Uczniowie kilku tomaszowskich szkół, którzy są uczestnikami zajęć sekcji żeglarskiej Młodzieżowego Domu Kultury po raz pierwszy mieli wypłynąć na morze. – Jak się znajdziemy w tej Puli –pytaliśmy przed wyjazdem kapitana?- Spokojnie to nie jest duże miasto, jak krzykniesz to Cię usłyszymy. Szukaliśmy się ponad godzinę. Mogliśmy krzyczeć w nieskończoność. To tak jakby ktoś w Tomaszowie wołał na Niebrowie, a mieliby go usłyszeć na Niebieskich Źródłach. Pula ma kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców, nie należy do najładniejszych miast Chorwacji ale jest bardzo rozległa. W końcu docieramy do mariny ACI, jest w samym centrum miasta, tuż przy coloseum i świątyni Augusta. Obie budowle są imponujące. Coloseum może pomieścić dwadzieścia pięć tysięcy ludzi. Ze zwiedzaniem wstrzymujemy się do następnego dnia. Wszyscy jesteśmy zmęczeni kilkunasto godzinną podróżą ale szczęśliwi, że możemy się zaokrętować na Kalypso. Następnego dnia po śniadaniu i wstępnych instrukcjach dotyczących obsługi GPS –u, przejrzeniu map i podziale na wachty wyruszamy na morze. Z Puli płyniemy do Rovinj. Stan morza 3, a siła wiatru w skali Beuforta 4. Manewr wyjścia z portu wykonujemy oczywiście na silniku- w końcu to nie Zalew Sulejowski. Za falochronem stajemy na chwilę w linii wiatru i wznosimy toast za pomyślny rejs, dzieląc się oczywiście z Neptunem. Po siedmiu godzinach spędzonych na morzu zrzucamy żagle i wchodzimy do Rovinj. Nagle obok jachtu pojawiają się delfiny, wyskakują kilka razy ponad wodę i znikają – może to specjalnie na nasze powitanie. Rovinj jest tak piękne, że postanawiamy zostać tu jeden dzień dłużej. Akurat odbywa się festiwal salsy, instruktorami są w większości Latynosi więc żeńska część naszej załogi jest zachwycona. Dziewczyny pierwszy raz tańczą salsę i niektórym z nich naprawdę nieźle to wychodzi. Chłopcy nie przejawiają talentów tanecznych. Następnego dnia zwiedzamy kościół św. Eufemii 1736 roku i niesamowitą aleję cyprysową położoną w najwyższym punkcie skalistej wyspy. Woda jest w morzu przezroczysta, więc nie można sobie odmówić kilku kąpieli dziennie - oczywiście w miejscach do tego przeznaczonych i pod opieką ratownika. W kolejnym dniu dopływamy do Umagu. Niestety tutejsze mariny nie są tanie – każdy postój w porcie to prawie sto euro. Ale warto, bo klimaty są niepowtarzalne. Poranny zapach kawy na kei, panowie wychodzący ze swych jachtów w garniturach to tutaj normalne zjawiska. Prawie jak w porcie U Marusia, prawie. Kapitan po konsultacjach z załogą postanawia płynąć do Triestu. Niestety we włoskich marinach nie ma takiego porządku jak w Chorwacji. Pływające martwe szczury nikogo specjalnie nie dziwią ale miasto jest naprawdę piękne, a Włosi bardzo serdeczni. Triest z ochotą zwiedzają ci, którzy w pierwszych dniach nie nadużywali obcowania ze słońcem. Robimy dokumentację fotograficzną nocnych spacerów, a rano wypływamy do Nowego Gradu. Na morzu mijamy kilka tankowców i kontenerowce, jacht na którym płyniemy to przy nich łupinka mimo że ma piętnaście metrów długości. Bawarie klarujemy w Puli. Uzupełniamy paliwo, wodę i butle z gazem. Z żalem żegnamy chorwackie wybrzeże ale z nadzieją, że wrócimy tu jeszcze nie raz.

                                

 
Informacja o przetargu
18.06.2010.
Przetarg nieograniczony na realizację zadania pn. "Termomodernizacja budynku gospodarczego Szkolnego Schroniska Młodzieżowego przy ul. PCK 10 w Tomaszowie Mazowieckim"
 
 
Kosztorys 2
 
 
  W przypadku problemów z pobraniem kosztorysów, proszę o ręczne wpisanie w przeglądarce adresów:
Kosztorys 1: http://www.mdk-tm.y0.pl/mdk/kosztorys_1.zip
Kosztorys 2: http://www.mdk-tm.y0.pl/mdk/kosztorys_2.zip
 
 
 
Wizytówka pracowni historycznej
29.11.2009.

KOŁO HISTORYCZNE

 

Chcesz poznać nowych ludzi ?

Rozwijać swoje zainteresowania historią ?

Dzielić się swoją wiedzą ?

Przygotować się do egzaminu maturalnego ?

Zapraszam młodzież licealną

Zajęcia odbywają się

w poniedziałki i wtorki w godzinach 16.00 - 18.00

Instruktor:

Radosław Pająk 

 

 

 
««  start « poprz. 1 2 3 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 1 - 9 z 20